Nowy obowiązkowy SYSTEM WYKRYWANIA ZMĘCZENIA według Komisji Europejskiej ma chronić nas przed wypadkami.

Zgodnie z zapowiedziami Komisji Europejskiej w 2024 roku mają wejść w życie przepisy, które uregulują obowiązkowe wyposażenie nowych samochodów w system wykrywania zmęczenia oraz korzystania z telefonu komórkowego. Ten system nie jest nowością ponieważ już teraz nowe samochody muszą go mieć na wyposażeniu, ale do tej pory przepisy nie określały, jak ma działać i w jaki sposób reagować. 

NOWY SYSTEM wykrywania zmęczenie w jaki sposób będzie działał?

Unia co chwilę dokłada nowe przepisy tym razem doszła do wniosku, że czas na standaryzację systemów. Nowy system wykrywania zmęczenia będzie działał w bardzo prosty sposób. Mianowicie włączy się po przekroczeniu 20 km/h, pole widzenia kierowcy podzielono na trzy strefy w zależności od widoku na drogę. Jeżeli jego wzrok znajdzie się w trzeciej strefie, czyli ponad 30 stopni poniżej widoku na drogę, system aktywuje się. Kierowca będzie miał 6 sekund za zareagowanie, a gdy prędkość jest większa niż 50 km/h – ulegnie skróceniu do 3,5 s. Jaka to reakcja? Skupienie się na jeździe i obserwowanie drogi w normalnym zakresie pola widzenia. Jeżeli kierowca nie zareaguje w wymaganym czasie, to system ma zareagować – może np. wydać dźwięki ostrzegawcze, zacząć trząść kierownicą itd. W tym zakresie UE zostawia producentom wolną rękę. Ponadto system będzie można ręcznie wyłączyć.

CZY TO BEZPIECZNE ?
Otóż, żeby spełnić wymogi przepisów w aucie będzie musiał znaleźć się system monitorujący kierowcę i sprawdzający położenie jego gałek ocznych (czyli kamera lub kilka kamer ). Teoretycznie przepisy zabraniają producentom używać w samochodzie systemów rozpoznawania twarzy i ich zapamiętywania. Monitorowanie to ma nie być powiązane z konkretną osobą. Tak mówi Unia, a producenci mają się jej posłuchać i nie będzie zapamiętywania twarzy. Nie oznacza to, że można zbierać danych dotyczących obserwacji drogi przez kierowców. 

TEMAT TABU !
W dzisiejszych czasach w nowych samochodach znajdują czarne skrzynki (EDR), które zapisują wszelkie możliwe informacje, takie jak prędkość, nacisk na pedały, położenie kierownicy, zajęcie foteli, i wiele, wiele innych. Każdy wypadek jest rejestrowany, a ewentualna próba ingerencji w oprogramowanie jest odnotowana. Z systemu tego korzystają coraz częściej ubezpieczyciele w procesie np. likwidacji szkody.
Można wykorzystać obraz z kamer w razie wypadku i sprawdzić czy kierowca obserwował trasę czy może używał telefonu.
Temat jest Tabu ponieważ cały ten system to niebezpieczny wstęp do rozszerzenia inwigilacji społeczeństwa. Ludzie są manipulowani troską o nasze bezpieczeństwo, wiec powinniśmy wyrazić zgodę na nagrywanie? I tym sposobem oddajemy koncernom coraz więcej swojej prywatności.
Dodatkowo biorąc pod uwagę że już teraz w autach są systemy, które skutecznie skupiają uwagę kierowcy, a w razie braku reakcji potrafią same zareagować i zatrzymać auto w bezpiecznym miejscu. Już teraz trudno wypaść z drogi nowoczesnym samochodem, więc dodanie kamer to tylko niepotrzebna komplikacja, która spowoduje, że ludzka pomysłowość będzie musiała wynaleźć sposób na jej oszukanie.

Messenger icon
Send message via your Messenger App